chichen itzaKolejne zwiedzanie mamy w stylu VIP. W hostelu wykupiliśmy wycieczkę zorganizowaną za połowę ceny i płacimy wciąż tyle, co byśmy zapłacili jadąc samemu autobusem i kupując wstępy:) do tego mamy dobre jedzenie, świetnego przewodnika oraz międzynarodowe towarzystwo! Przewodnik nasz jest dwujęzyczny, grupa też, więc słuchamy potoku zdań – kawałek po hiszpańsku, kawałek po angielsku, zdanie po hiszpańsku, zdanie po angielsku, słowo po angielsku, słowo… – przedziwna mieszanka! W dodatku po angielsku fakty podawane są w milach i stopach, czekamy więc na tłumaczenie hiszpańskie, żeby się zdziwić czy zachwycić;)

Oczywiście nie obywa się bez niespodzianek – najpierw spóźnia się bus, który ma nas zabrać na miejsce wyjazdu wycieczki, a na recepcji nikogo nie ma, choć obiecali nam wydać resztę z wczorajszej zapłaty. Potem dowiadujemy się ze zapłacić trzeba było organizatorowi a nie hostelowi – czekamy więc aż łańcuszek telefonów potwierdzi naszą wpłatę i udział. Na końcu zaś bateria w aparacie odmawia posłuszeństwa akurat w środku zwiedzania Chichen Itza – wszystko dlatego ze nagrywałam tańce Mayów – kelnerów (a nagrania też są bezużyteczne, bo trzymałam aparat w pionie, więc teraz by obejrzeć filmik trzeba skrzywiać głowę o 180 stopni). Zastępcza bateria tez okazuje się  wyładowana – to tyle z chwalonego przez niektórych świetnego przygotowania technicznego;)

ENGLISH VERSION BELOW EVERY POLISH PART.

Today we have vip style sightseeing. We bought at the hostel an organized trip half price and we still can pay equal amount of money as for tickets to travel and entrance tickets. Plus we have good food,great guide and international company. Our guide is bilingual so we listen to a real mix of words,sentences, etc in both languages. Moreover, in english the facts are always in miles/foot/ so we wait for spanish translation to be amazed or surprised.

Of course, there are surprise on the way… first the bus which supposed to get us to the rest of the team is getting late; second there is none at the reception to pay us the change from our payment yesterday and finally we got to know we should have paid to the organizator of the trip not to the hostel so we need to wait for the chain of the calls to confirm we have paid and we can go. Moreover, at the trip our camera’s battery died in the middle of sightseeing chichen itza. This happen because I was recording some dances of the waiters in the restaurant (I did it wrong and you cannot watch it anyway) and our spare battery turns to be empty as well. That is just our perfect technical preparation;)

Przystanek 1: Valladolid

Urocze małe miasteczko, gdzie po raz pierwszy mamy okazje zobaczyć ulice pełne tradycyjnie ubranych Majów. Jest też targ – specjalnie dla turystów, ceny przemilczę…

Stop 1: Valladolid

Lovely, small town, where we have the opportunity to see traditionally dressed Mayan people at the streets. There is also a market – especially for tourists, no comments about the prices…

Przystanek 2: lunch po meksykańsku

Pierwsze danie sopa de lime (zupa z limonek) – jak dla mnie smakuje trochę jak rosół z cytryną;)

Na drugie próbujemy min:

*sopa fria (zupa na zimno)

* tradycyjne tacos, czyli małe placki kukurydziane z przeróżnym nadzieniem

* czerwona cebula w soku z pomarańczy – muszę powiedzieć że smak ciekawy, nie czuć już ani w smaku, ani w zapachu cebuli

* czerwona fasola, kurczak, cochinita – czyli bardziej popularna na Jukatanie wieprzowina i wiele innych:)

* Jabanero – sos z tej papryki (jeszcze bardziej ostrej niż jalapeno próbował tylko Rysiek)

Do tego kelnerzy w tradycyjnych strojach oraz w rytmicznym tańcu między stolikami, balansując jednocześnie na głowach tace pełne szklanek. Trudno było oderwać oczy i usta;)

Stop 2: Mexican lunch

As a first course: sopa de lime (soup of lime) – for me, it tastes a little bit like chicken soup with lemon

As a second course we try:

*sopa fria (cold soup)

* traditional tacos – a small corn pancakes stuffed differently

* red onion in ornage juice –interesting taste, far away from the taste and smell of onion

* red bean, chicken and cochinita – more popular in Yucatan pork meat and a lot more…

* habanero – only Rysiek dare to try a dressing out of this pepper (more spicy than jalapeno)

And the waiters in traditional Mayan clothes, dancing between the tables and balancing the trays full with glasses on their heads at the same time. I couldn’t take my eyes and mouth out of all this;)

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Przystanek 3: Chichen Itza

Chichen Itza – to jeden z siedmiu nowożytnych cudów świata. Wbrew powszechnej opinii nie jest to wcale nazwa powszechnie kojarzonej piramidy, ale nazwa całego miasta, którego ruiny zostały odkryte w 1841, w środku dżungli przez Anglika i Amerykanina – dwóch poszukiwaczy skarbów na Jukatanie. Chichen Itza była założona między 600 a 900 r.n.e przez Majów, opuszczona, a w rozbudowana w XI – XIIw. choć nie do końca wiadomo przez kogo, Chichen Itza przyjmuje co dzień od 80 do 120 tysięcy turystów z całego świata.

Stop 3: Chichen Itza

Chcichen Itza – is one of the seven wonders of modern world. It is not, as people usually think, the name of the famous pyramid, but it is the name of whole city. The ruin of the city where dicovered in 1841, in the middle of the jungle by an English and an American guys – treasure hunters at Yucatan Peninsula. Chichen Itza was set up by Mayan between 600-900 ad, deserted, and expanded in XI-XII century but there is not sure by who. Chichen Itza is visited daily by 80-120 tousands of people from all over the world.

chichen itza_game_graA to bramka prekolumbijskiej gry zwanej Ullamalitzi. Do gry używano gumowej piłki, którą należało przerzucić przez kamienną obręcz na wysokości. Odbijano piłkę jedynie biodrem, barkiem, łokciem, a pierwszy gol decydował o wygranej. Gra prowadzona była między wojskowymi, również jako sposób na rozwiązywanie konfliktów zbrojnych. Jeśli drużyna przegrała grę – przegrywała wojnę, a kapitana pozbawiano głowy.

And this is a goal of precolumbian game called Ullamalitzi. The rubber ball was used and it has been put into the stone circle at some high. The ball can be touched only by elbows, shoulders, hips and the first goal decided who won the game. The game was also played between the armies as a way to resolve a conflict. If a team loses a game – they lose a war too and a captain of the team were decapitated.

chichen itzaNajbardziej znana z budowli Chichen Itza to świątynia Kukulkana; nazywana również zamkiem (El Castillo). Na jej szczyt prowadzi 365 stopni, wąż u podnóża zyskuje ciało z cienia rzucanego przez krawędź piramidy 21 marca. Ze szczytu (zamkniętego od kilku lat dla zwiedzających) człowiek o boskich mocach był świetnie widziany i słyszany dla ok. 1200 ludzi, których mógł pomieścić plac pod świątynią. Stąd też człowiek ten „tworzył” niezwykłości (w rzeczywistości zapowiadając jedynie zjawiska atmosferyczne, przewidziane na podstawie dokładnych obserwacji).

The temple of Kukulcan, know also as the castle (El Castillo) was the famous construction at Chichen Itza. There is 365 steps to the top and a snake’s head at the bottom that gained the body from the shadow of edge of the pyramid on 21 of March. From the top (that was closed for tourist few years ago), a man with the God powers could be seen and heard for about 1200 people at square beneath. At the top, the man can also “create” some wonders (in reality he only announce some atmospheric phenomens, know on the basic of obserwation).

observatory_obserwatorium

El Caracol czyli ślimak – służył prawdopodobnie jako astronomiczne obserwatorium.

El Caracol (snail) was used probably as a astronomic observatory.

 

 

cenote w chichen ItzaCenote, do której wrzucano ofiary dla Boga Słońca, a odbicie słońca w wodzie sprawiało wrażenie „pożerania” darów. Wyłowiono stamtąd wiele skarbów oraz rzeczy należące do Kanajdyczyków czy Peruwiańczyków.

Cenote where all the sacrifice were made for the God of Sun and the reflection of the sun in the water makes impression of “gobble” of donations. There were a lot of treasures down there and some things belonged to some Peruvian and Canadian people.

Informacje praktyczne:

* W gorący dzień chyba trudno tam o cień – czapka, woda, okulary przeciwsłoneczne obowiązkowe

* Ceny na straganach wewnątrz kompleksu są bardzo konkurencyjne, choć trzeba podobno uważać na oszustwa

* Przewodnik po angielsku dla grupy (niezależnie od wielkości) to koszt dodatkowych 75$, a i tak nie mówi wszystkiego, zachęcając do kupna płyty z wyjaśnieniami za kolejne 20$ – warto więc poczytać dużo wcześniej…

* Drogi parking, jeśli przyjeżdżasz autem

* Trzeba  zaplanować sobie przynajmniej pół dnia zwiedzania

Practical information:

* At the sunny day there is no much shadow – a hat, sunglasses and water is a must

* The pirces on the stands inside Chichen Itza are really good, however it it good to be careful what you buy and from who

* For tourist English guide you need to pay additionally 75US$, no matter the size of the group and you won’t get information about everything as they encourage you to buy CD with full history and explanation (20US$ extra) – it’s worth to read a lot before

* If you come by car, the car park is expensive

* You can easily spend at least half day here

Przystanek 4: Cenote Ik-Kil

Cenotes to naturalne leje krasowe, które mogą znajdować się zupełnie pod ziemią, być na wpół otwarte, czy przypominać studnie. Na Jukatanie jest ich ok. 6000. Z powodu braku rzek były one jedynym źródłem słodkiej wody dla mieszkańców półwyspu; dla Majów ponadto były wrotami do świata podziemi. My odwiedziliśmy Cenote Ik-Kil. Fantastyczna, turkusowa, chłodna woda (głęboka), roślinność dokoła i okrągły otwór nad głową pływających, przez który widać dżunglę i niebo. Bajka!

Informacje praktyczne:

* Na miejscu, za dodatkową opłatą można wypożyczyć kamizelki ratunkowe, przechować rzeczy w zamykanych szafkach i zakupić wodę do picia.

* Warto zaplanować minimum 2godzinny pobyt tutaj chyba ze nie lubisz pływać..

Stop 4: Cenote Ik-Kil

Cenotes are sinkholes and there are almost 6000 of them around Yucatan. Because of the lack of the rivers, cenotes were the only sources of sweet water for the inhabitants of peninsula; for Mayan people there were also an entrance to underground world. We have been to Cenote Ik – Kil. Great, turquoise, cool water (deep), flora around and circle whole above our heads so we can see jungle and sky. Wonderful!

Practical information:

* On the spot, for additional payment you can get life jacket, locker and drinkable water.

* It is worth to spend at least 2h there unless you don’t like swimming.

Reklamy
Komentarze
  1. Gosia pisze:

    Kasia? czy Ty masz dredy?
    A tak w ogóle pozdrowienia, cieszę się, że żyjecie, macie się dobrze i edukujecie o świecie zanurzonych w krajowej rzeczywistości, patrzących nieśmiałym spojrzeniem w kierunku wakacji, co by liznać świata:))

    • kasiek7 pisze:

      A ja mam warkoczyki tym razem;)oby Wam do wakacji szybko zleciało:)pozdrowiamy Ciebie, Hanię, Magdę i Męża oczywiście też!

  2. mamcia pisze:

    No, ja mam nadzieję, że Wy nie odmówiliście sobie przyjemności popływania w tak bajkowej scenografii? A przygody przed wycieczką do Chichen Itza jakoś mnie nie dziwią. Wasze podróże bez przygód to jak makowiec bez maku. Buziaki!!!

  3. Sylwia Ciecińska pisze:

    Czytam to wszystko, ogladam i aż jęczy we mnie dusza historyka….kurcze jak ja bym chciała to zobaczyć, poczuć…nawdychać się zapachów tego historycznego miejsca….no właśnie nic nie piszesz o zapachach 🙂

    • kasiek7 pisze:

      Sylwia, zawdzięczać Ci będę całą aromatyczną część podróży:) wącham teraz ile się da i wreszcie coś i o tym napiszę – obiecuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s