W kupie raźniej / More people more fun

Posted: 21/01/2014 by kasiek7 in Journey, Mexico
Tagi: ,

nasza kompania… czego mieliśmy okazję doświadczyć przez ostatnie dni. W Palenque poznaliśmy bowiem trójkę Polaków: Olę, Ariela i Jacka.

Spotyka się po drodze różnych ludzi, z różnych krajów. Niektórzy zaczepieni, odpowiadają tylko zdawkowe „dzień dobry” i zmykają w przeciwną stronę; niektórzy zatrzymują się, by chwile pogadać. Z innymi zaś, tak jak ze wspomniana trójką, po prostu jakoś fajnie i dobrze gada się od pierwszych chwil, potem idzie wspólnie na piwko, umawia na zwiedzanie-i ani się człowiek nie obejrzy jak śpimy wszyscy w jednym ciasnym pokoju…

…that what we have experienced the last few days. In Palenque we have met 3 polish people: Ola, Ariel and Jacek.

Of course you meet some people on the way, different people from different countries. Some of them – when you greet them – they reply and run away, some of them stop to talk for a while. With others –like with 3polish mentioned before – you feel so good talking so you suggest a beer together, than sightseeing together and soon you end up sharing a tiny room:)

czekamy na stopaTak więc zaraz z Palenque ruszamy w piątkę, z plecakami na plecach do San Cristobal de las Casas, mając po drodze za cel odwiedzenie okolicznych wodospadów: Misol-Ha i Agua Azul.

A że nie jest to zorganizowana wycieczka trzeba i trochę iść i złapać transport miedzy jednym ciekawym miejscem a drugim. I wiecie co? Ja z Olą dzielnie ustawiamy się koło drogi i z 15minut uśmiechając się słodko machamy na przejeżdżające busy i auta. Wszyscy owszem-odmachują, trąbią, smieją się (mam nadzieję, że do nas ,nie z nas),ale nikt nie staje. Zniechęcone siadamy więc na poboczu, a Ariel wychodzi na drogę, macha i pierwsze auto staje, zabierając nas na pakę!

So from Palenque we go together to San Cristobal de las Casas, with our backpacks, having a plan to see some waterfalls on the way (Misol-Ha i Agua Azul).

And it is not organized trip so we need to walk a little bit, we need to catch a transport between the two waterfalls. And guess what? Me and Ola were staying bravely at the side of the road and smiling,  we try to stop some buses, cars, mini-vans. And all the people were nice – waving back, smiling (hopefully to us not of us),beeping but none stops. When we sit at the side and Ariel stands up he waves and the first car stops! Incredible!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

I tak plan zrealizowany w 100%: zwiedzamy wodospady a wieczorem wysiadamy w San Cristobal de las Casas, gdzie spędzamy kolejne trzy fajne dni razem mieszkając, podróżując i gotując. Olu ,Arielu i Jacku! Gdziekolwiek jesteście-bawcie się dobrze:)

So the plan fulfilled in 100%: we have seen waterfalls and we got to San Cristobal de las Casas where we spend three more days full of good moments travelling, living and cooking together. Guys, wherever you are now – have fun!

PS. Naszej wesołej kompanii dziękujemy również za zdjęcia

PS. Thank to our new friends also for the pictures

Reklamy
Komentarze
  1. Iza pisze:

    🙂 dobre :))) i to są wodospady! 🙂 buziaki

    • kasiek7 pisze:

      oj są wodospady są:) a już niedługo będzie i filmik z wodospadów, na specjalne życzenie naszego kolegi Marka:)

  2. […] wyjątkową możliwość wejścia za tafle wody i to nie w sztucznie zrobionym przejściu jak w Aqua Azules . Tu jesteś częścią natury siedząc na zboczu za strumieniem wody lub wprost pod, pośród […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s