Nad Atitlanem z Lordem Vaderem / At the Atitlan with Lord Vader

Posted: 30/01/2014 by kasiek7 in Gwatemala, Journey
Tagi: , , , ,

jezioro z lotu ptaka_lake from the topTrafiła nam się pogoda… wprawdzie wiało wieczorami, ale widoczność była super i w ciągu dnia ciepło, słonecznie. Można było wypożyczyć kajaki, rowery; można było dołączyć do pieszej wycieczki na wulkan lub do wycieczki konnej; były kursy hiszpańskiego, yogi, salsy, zumby i wszystkiego, co przychodzi do głowy:) My jednak dostarczaliśmy sobie atrakcji sami:)

We really had a great wheather… despite the winds at the evenings the sky was clear so we could see a lot and it was sunny and warm. It was possible to rent some kayaks, bikes: to join a trekking or a horse tour; there were some classes of Spanish, Yoga, Zumba, Salsa and of everything else you can think of:)We were finally organizing our time by ourselves:)

Kąpaliśmy się w jeziorze, spacerowaliśmy, z wycieczki w góry zrezygnowaliśmy, bo na nie-parkowe szlaki bałam się iść, bo niebezpiecznie podobno, a wejście do Parku kosztuje 12 dolarów w kraju, gdzie  nocleg w 2-os pokoju z łazienką kosztuje nas po 2dolary na głowę! Odwiedziliśmy tez kilka wiosek dokoła jeziora: Santa Cruz, gdzie nic się nie działo, prócz leniwego wiejskiego życia mieszkańców, Panajachel, które jest najbardziej turystycznym miejscem, San Pedro(tu mieszkaliśmy) z super komercyjna okolica przystani i bardziej prawdziwymi przedmieściami, Santiago Atitlan, gdzie kazali sobie płacić nawet za pokazanie drogi do słynnego Kościoła wyznawców Maximon oraz San Marco, które wygląda jakby nie mogło się zdecydować czy pozostać wioska tubylców czy turystycznym kurortem. Pogadaliśmy z ludźmi, pogotowaliśmy obiadki i oczywiście zrobiliśmy wiele zdjęć, z których wybrane poniżej.

Swimming in the lake, walking around, resigning from the mountain trekking as I was afraid to go on non-parques trails as they are claimed to be dangerous and for trails inside the park you need to pay 12dollares in the country where the night in double room with bathroom costs you 2dollars per person! We have also visited few villages around the lake.Santa Cruz where litterally nothing was happening,except of every-day life of locals: the most touristic Panajachel,  San Pedro (when we were staying) with it super-commercial streets at the main dock and more real suburbs: Santiago Atitlan where people ask to be paid even for showing some genaral direction where to go to see famous Maximon church and San Marco that looks like it can not decide whether to be a touristic or local and peaceful place. We were talking to the people, cooking, and making pictures-some of the most interesting ones below.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Okazuje się, że nie byliśmy nad Atitlanem sami. Znany i lubiany ze swojego poprzedniego wystąpienia (dla przypomnienia recytował on w poprzednim filmie na wspak wielką epopeję narodową) Lord Vader znów zaszczycił nas swoją obecnością. Nie udało się go uchwycić na wideo, bierze on jednak aktywny udział w tworzeniu ścieżki dźwiękowej. Prawdopodobnie i tym razem recytuje na wspak jakieś słynne polskie dzieło literackie. Jakieś pomysły jakie? Link do filmu poniżej.

It turns out that we were not alone on Atitlan Lake. Well Known and loved for its previous show (for the record he recited in the previous film backwards great polish epopee) Lord Vader once again pleased us with his presence. I couldn’t capture him on video, but he participate a lot in the soundtrack. This time he’s probable recitating backwords another famous Polish poem. Any ideas which one? Link to the movie below.

Lord Vader nad Atitlanem / Lord Vader at the Atitlan

Kasia i Rysiek

Reklamy
Komentarze
  1. mamcia pisze:

    Jak dobrze Was znowu widzieć i „czytać”. Coście się tak zasiedzieli nad tym jeziorem?Buziaki!!!

    • kasiek7 pisze:

      hi,hi – jezioro to było ostatnie ostatnio zasiedzenie;) teraz ciągle w podróży:)buziaki!!!

  2. Iza pisze:

    Cóż można robić w takim miejscu? 😉 Super! Niezły jest mural z dziećmi, ciekawa jestem na co patrzą i co pokazuje chłopiec po lewej, albo może raczej wytyka palcem… to by pasowało do słów… Pozdrawiamy z oblodzonej scenografii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s