I jeszcze tylko luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i… / Still a lot to go…

Posted: 11/02/2014 by kasiek7 in Journey

I minął miesiąc na wyjeździe, który świętowaliśmy w Salwadorze, o czym w kolejnym poście:) Poniżej krótkie subiektywne podsumowanie naszej dotychczasowej podroży:) Zamiast zdjęcia – mój ulubiony podróżny teledysk:)

And we celebrate an month anniversary of our travel in Salvador about which we will write in next post:)Below, quick summarize of our trip so far:) As a picture-my favorite travel video clip:)

DSCN9395_blogLudzie
W większości naprawdę super przyjaźni, otwarci, ciekawi, chętnie wymieniający się doświadczeniami, pomocni i to zarówno miejscowi jak i turyści… jeszcze nie znaleźliśmy towarzystwa na dłużej, ale spotkaliśmy już ludzi, z którymi szkoda było się rozjeżdżać w różne strony:( no i myślimy o naszych Przyjaciołach w Polsce – może Ktoś zdecyduje się na Australię z nami???

People
Most of them are really open, friendly, interested, ready to share some experience, helpful, both locals and tourists. We haven’t found a company for longer, but we have already met people that who was sad to say good bye to… And we think about our Friends a lot – maybe someone decide to join us in Australia???

DSCN0910_blogMiejsca
Były już takie, ktore nas zachwyciły, takie co do których nie rozumiemy całego tego uniesienia;) wyjątkowo tanie i przesadnie drogie, turystyczne i bardziej lokalne, interesujące i mniej ciekawe…

Places
There were already some places we were impressed with, some that we don’t understand why they are so famous, extremely cheap and excessively expensive touristic places and local ones, more or less interesting…
DSCN0212_blogDroga
Śmieszne uczucie, ale najbardziej denerwuje się do czasu pierwszej podroży autobusem w danym kraju. Granice przekraczamy pieszo i nie wiem, gdzie się łapie autobus? Jak się łapie autobus? Gdzie, kiedy, komu płaci się za bilet? Jakie są ceny? Gdzie dać bagaż? A gdzie i z kim usiąść? Kto będzie w autobusie jechał? Czy będzie bezpiecznie? Czy będą inni turyści? Tyle pytań i na wszystkie człowiek znajduje odpowiedź w czasie pierwszej jazdy:) potem wysiadam i mam wrażenie, ze „juz znam ten kraj” i ze jest dobrze:)

Road
It can be funny but I am the most nervous till the first ride with a local public bus in every country… We walk through the borders and then we don’t know where you can find a bus? How we can stop it? When, where and to who we need to pay? What about the prices-is it going to be expensive or cheap? Where to put your backpack? With who and where to sit? Who goes by bus? Are people friendly? Am I going to feel safe? Are there going to be aby other tourists? So many questions and all the answers come with a first bus:) so when I get off I have a feeling „I know this country” and everything gonna be all right:)

BlogBagaż
Plecaki już nie czyste i pozszywane w kilku miejscach:) Doszliśmy do wprawy, co i gdzie zapakować:) Spodnie już nieźle zmechacone – te które najczęściej noszę:) makijaż poszedł w zapomnienie – głównym kosmetykiem teraz jest krem do opalania i spray na komary zamiast perfum;) Sprawdziły się już pałatki i kurtki przeciwdeszczowe:) ale karimat ani „namiotu” nie było okazji wypróbować…

Luggage
Already dirty and repaired in few places…I’ve got more practice with packing now:) My usual trousers are getting old… I forgot how to put a make-up and instead I use suntan cream and mosquito spray as perfume:)We have checked our rainy coats but the mattress and „a tent” we haven’t tried yet…

Jeszcze dużo podrózy przed nami:) Ale już dziś dziękujemy wszystkim, którzy o nas pamiętają, choć jesteśmy daleko – piszą, czytają, komentują:) Dziękujemy!

There is still a lot of travel to make:) w is going to be now?:) But a big „thank you” to all of you who remember about us even that we are far away – to those who write, read, comment:) Thanks!

Reklamy
Komentarze
  1. Wiola :) pisze:

    I czekają z niecierpliwością do lipca 😛 3 mamy kciuki! :*

  2. przeciwieństwo_ryska pisze:

    Czytamy, czytamy, nawet jeżeli nie komentujemy:)

  3. mamcia pisze:

    Czytają, czasem piszą i tęsknią!!! Obawy chowają jak najgłębiej i cieszą się Waszą radością. Zapominają o urodzinach…ale życzą wszystkiego co dobre. Też wtedy podróżowali i szukali trochę śniegu by zrobić sprawdzian przed wyjazdem. Powodzenia na kolejne miesiące !!!

  4. Iza pisze:

    Najlepsze urodzinowe… szerokiej drogi, a może urozmaiconej? i marzeń spełniających się każdego dnia 🙂

    …. from Łódź…. with just love

    Don’t you worry, it could be so sweet,
    Just look to the rainbow, you will see,
    Sun will shine ’till eternity…

    Feel the love generation,
    Yeah, yeah, yeah,
    Come on, come on, come on, come on, yeah!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s