Muchachos na wakacjach

Posted: 14/02/2014 by kasiek7 in Journey, Salvador
Tagi: , , , , , , , , , , ,

Cerro Verde_wulkan Izalco_Izalco vulcanoW Salvadorze czujemy sie swojsko:) mieszkamy u Eryka – couchsurfera i jego Mamy, spotykamy sie wieczorami z jego znajomymi i wspólnie z Erykiem zwiedzamy.

In Salvador, we feel like at home:)  We live with Erick Couchsurfer and his Mom; in the evenings we meet with his friends and during days we do some sightseeing with him.

Mamy dzięki temu okazje zobaczyć codzienne życie, spróbować miejscowej kuchni, posłuchać popularnej tu muzyki oraz odwiedzić miejsca urocze, choć nie opisane w przewodniku, a nawet w pakiecie mamy darmowe usługi fryzjerskie (jaka szkoda, że z moich włosów niewiele sie da zrobić). To tutaj, dzięki Erickowi, pozdrowiono nas na ekranie telewizora:), przygotowaliśmy swoje pierwsze w życiu łazanki, później też placki ziemniaczane i placki z jabłkami – aby nasi nowi znajomi mogli spróbować polskiej kuchni. Podobno smakowało:) Pierwszy raz zanurzyliśmy się też w Pacyfiku:)

Thanks to this, we have a chance to see daily life,try the local cuisine, listen to music that is popular here and visit some charming places, not described in the guidebook, and even get a free hairdressing services (what a pity that I cannot do much with my hair). It is here,thanks to Erick that we got some greetings at TV screen:) , we have prepared łazanki for the first time in our life, later also potato pancakes and apple crepes – to our new friends to try Polish cuisine. Apparently it tasted 🙂 First time we also dipped into the Pacific 🙂

Sapoapa – zbiornik wodny ze źródlaną, spływającą ze wzgórza wodą, prawie w centrum miasta! Ludzi niewiele, bo trochę pochmurno – my to mamy szczęście:) Do tego w wodzie rybki, używane w kosmetyce do wykonywania pedicure. To, za co w spa się płaci słono mamy za darmo – wystarczy chwile postać lub posiedzieć spokojnie w wodzie:)

Sapoapa – a water reservoir from the water flowing from the hills, almost in the center of town! It is cloudy so there is not so much people – lucky as usual:) In the water, there are also some fish used in cosmetics to make a pedicure. That what for people pay a lot in spa we have for free – it is enough to stay quietly for a moment…

Cerro Verde – Park Narodowy w dawnym kraterze wulkanu, dziś porośnięty bujną roślinnością. Tuz obok dwa wulkany: Izalco i Santa Ana, w dole jezioro Coatepeque. Fantastyczne widoki!  Jezioro jest o tyle ciekawe, że jeszcze nikt nie dotknął dna w tym jeziorze, a wielu zaginęło próbując. Teorie są różne – od prądów wywołanych aktywnością sejsmiczną wulkanów po potwora niczym z Loch Ness:)

Cerro Verde – National Park in the old crater of a volcano, the lush green today. Just next to there are two volcanoes: Izalco and Santa Ana, at the bottom there is also Coatepeque lake. Fantastic views! It is interesting that nobody has touched the bottom of this lake yet and many were lost trying. There are of course some different theories – from currents created by the activity of volcanoes to the monster similar to Loch Ness one:)

“Comida tradicionale” (tradycyjna kuchnia) czyli pupusas (oczywiście kukurydziane tortille za to dla odmiany od innych krajów – z przeróżnym nadzieniem: ser, kurczak, frijoles czyli czarna fasola). Próbowaliśmy też kurczaka w sosie z platanów (odmiana banana) i czekolady, sałatkę z liści od tutejszej rzodkiewki, które naprawdę świetnie smakują z limonką, owoc hikamy(???), jukę smażoną z miodem i kilka innych rzeczy, których nazw już nie pamiętam;)

Comida tradicional (traditional dishes) – pupusas (of course this is corn tortilla course, but what is different than in other countries-there are some different fillings : cheese, chicken, black beans) . We have also tried chicken in a platano – chocolate sauce, a salad of local radish leaves, which really tastes great with lime, fruit of jicama, fried yucca with honey and a few other things which names I do not remember.

Las Cobanos – wioska rybacka na wybrzeżu Pacyfiku. Sporo głazów wulkanicznych, świetne fale, gorący piasek, zimne piwko i rybka – super popołudnie!

Las Cobanos-a fisherman village at the Pacific shore. A lot of volcanic stones,  quite big waves, hot sand, cold beer and fish – a perfect afternoon!

Laguna di Alegria – obok małego, za to bardzo europejskiego miasteczka. Niewielkie oczko pośród gór, z legenda o Syrenie, która tu podobno kiedyś mieszkała. Teraz poziom wody jest zdecydowanie za niski na Syreny;)

Laguna di Alegria – next to small but very european town. A little bit of water in the middle of mountains with a legend of Siren who used to live here. Now, the water level seems to be too low for a Siren;)

Jezioro Coatepeque widok z poziomu morza i ożywcza kąpiel po zakurzonych drogach Parku Narodowego. Muchacha! („dziewczyno”) – wola za mną w wodzie ok. 7-8 letnia dziewczynka. Chwali się ze ma Tatę w Stanach, podobają jej się moje włosy, sposób, w jaki pływa mój muchacho (Rysiek), a najbardziej mój „malutki” kostium kąpielowy, bo oni tu zwykle pływają w ubraniach:)

Lake Coatepeque – a view from sea level and refreshing swim after the dusty national park. Muchacha! ( „girl” ), maybe 7-8 year-old girl waved to me in the water. She boasts she has a father in the States, she likes my hair, way of swimming of my muchacho (Rysiek), and she likes the most my ” tiny ” bathing suit, because here people  usually swim in their clothes.

Reklamy
Komentarze
  1. izzi80 pisze:

    Wiecie co… zatęskniłam za wakacjami:)

  2. mamcia pisze:

    Oj, jak pięknie….ten talerz z krewetkami poproszę na wynos.

  3. Dorota pisze:

    Kasia jak tam jest cudownie!Pozdrawiam Was gorąco D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s