Jak Feniks z popiołów / Like Fenix from the ashes

Posted: 01/04/2014 by rysiekmirek in Colombia, Journey
Tagi: , , ,

Po dwóch dniach w niezwykłym Tayrona Park, wracamy do Santa Marta, tam wsiadamy do autobusu by po 17 godzinach jazdy i przebyciu 800 km po nieraz naprawdę krętych Kolumbijskich drogach docieramy do Medellin (czyt. Medezin). Miasto to pięknie położone w dolinie, a może kotlinie na wysokości ponad 1500 m.n.p.m gdzie panuje wieczna wiosna – temperatura oscyluje niemal cały czas wokół 20 st.. Miasto to było przez dziesiątki lat jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie. Co dzień dochodziło tu do morderstw, wybuchów bomb i innych aktów przemocy. Medellin to miasto, w którym żył i którym de facto rządził Pablo Escobar, jeden z najbardziej bezwzględnych i brutalnych baronów narkotykowych w historii, który w latach swojej świetności zarabiał ponoć 1 mnl dolarów dziennie. By zdobyć i utrzymać władzę stosował taktykę „plata o plombo” – srebro lub ołów. Do 2003 roku Medellin było wg Interpolu najniebezpieczniejszym miastem na świecie. Jak pewnie domyślacie się 11 lat temu nie było by nas w Kolumbii, a na pewno nie w Medellin i pewnie nie w jednym kawałku 🙂 Jeszcze 15 lat temu na koncertach wybuchały bomby, a po centrum miasta mieszkańcy Medellin nie mogli się bezpiecznie poruszać nawet w dzień.

After two days in an extraordinary Tayrone Park , we are going back to Santa Marta, to take a bus and then after 17 hours of driving and traveling 800 km (trough sometimes really winding Colombian roads) we reached Medellin (pron. meðeˈʝin) . The city is beautifully situated in a valley, or maybe in a dale – at an altitude of over 1500 meters above sea level where there is eternal spring – the temperature fluctuates almost all the time around 20 degrees Celsius. City was for decades one of the most dangerous places in the world . Every day there were murderers here, bomb blasts and other acts of violence . Medellin is the city in which lived and which was de facto ruled by Pablo Escobar , one of the most ruthless and brutal drug lords in history, who in his best years, reportedly earn 1 mnl dollars a day. To gain and maintain power applied the tactics of  „plata o plombo ” – silver or lead . By 2003, Medellin was declared by Interpol most dangerous city in the world . As you probably guessed 11 years ago, we would not be in Colombia, and certainly not in Medellin , and probably not in one piece 🙂 Even 15 years ago, a bomb exploded at the concerts , and in the downtown of Medellin residents could not move safely , even in day….

 

Dziś Medellin to drugie pod względem wielkości po Bogocie miasto w Kolumbii, jedyne, które ma metro dodatkowo wzbogacone o kolejkę górską odchodzącą od głównej linii metra i biegnącą przez najbiedniejsze dzielnice miasta, aż do parku Arvi położonego w górach. Miasto to jest naprawdę nowoczesne i dobrze rozwinięte, nawet jak na Europejskie warunki, mocno inwestuje w kulturę i oświatę. Może być wzorem do naśladowania dla wszystkich miast w Kolumbii, a może i na świecie… Zabrzmiało patetycznie i propagandowo – no nie? 🙂

Today Medellin is the second largest city in Colombia after Bogotá, the only one that has a subway enhanced with mountain rail starting from the main metro line, running through the poorest districts of the city, until Arvi Park located in the mountains. The city is really modern and well developed, even for European standards, invests heavily in culture and education. It can be a role model for all cities in Colombia, and perhaps in the world … It sounded pathetic and like propaganda – is not it? 🙂

Dzięki wspaniałej wycieczce po centrum Medellin (z Realcitytours.com) dowiedzieliśmy wiele o historii tego miasta, podziwialiśmy rzeźby Fernando Botero, widzieliśmy największy w Ameryce Południowej kościół z cegły, a dzięki poznanemu w hostelu koledze z Francji – Christophe mogliśmy również spróbować herbaty z koki.

With a great tour around the downtown of Medellin (thannks to Realcitytours.com) we learned a lot about the history of the city, admired the sculptures of Fernando Botero, and thanks to the met in the hostel colleague from France – Christophe we also could try coca tea.

 

Reklamy
Komentarze
  1. izzi80 pisze:

    I jakie wrażenia po herbacie? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s