Letnie foto bez cienia mówienia / Lots of pictures, little words

Posted: 31/10/2014 by kasiek7 in Journey, Wietnam
Tagi: , , , ,

Can Tho (289)

I dotarliśmy do delty rzeki Mekong! Mimo, że spędziliśmy tam jedynie trzy dni – to działo się, działo!

And we arrived to delta of the Mekong River. We spent only three days there, but there has happened, has happened!

Sportowo. Na rowerach pojeździliśmy trochę. Czasem z mapą i ścisłe określonym celem, czasem bezcelowo, ot by podglądać tubylców.

Sport. We were riding on the bikes a little. Sometimes with a map and defined goal, sometimes aimlessly, just to watch the natives.

Krajoznawczo. Leniwie nam czas płynął w lodzi, przemierzającej przepastne wody Mekongu i urocze, niewielkie okoliczne kanały, czy wreszcie podczas spaceru wśród ryżowych i owocowych plantacji. Azjatycka przyroda niezmiennie zachwyca.

Sightseeing. We floated lazily in the boat, moving through the vast waters of the Mekong and the charming, small surrounding canals, and finally we were walking among rice and fruit plantations. Asian nature constantly delights.

Naukowo. Odwiedziliśmy fabrykę makaronu ryżowego – znamy więc kolejne kroki przy wytwarzaniu tegoż azjatyckiego specjału.

Science. We visited the factory of rice noodles so we know all the steps of the manufacture of that Asian delicacy.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Towarzysko. Ze znanymi już i lubianymi – Esther i Seulem. Szkoda będzie się rozstać – będzie nam ich brakowało w dalszej podróży!

Community. With Esther and Seoul who we already know and like. It is a pity to say good bye – we will miss you, Guys later in the trip!

Egzotycznie. Nareszcie udało nam się zobaczyć i to z bardzo bliska słynne azjatyckie „pływające targi”. W okolice Can Tho ludzie przybywają niewielkimi lodziami z różnych stron, w konkretne miejsce na rzece, by wymienić się towarami. Ale widzieliśmy również większe, bardziej statyczne łodzie – mieszkania, łodzie – kawiarnie, łodzie – bary mleczne. Naprawdę przeciekawe wydarzenie – rewia barw, towarów, głosów i smaków.

Exotic. Finally we were able to see and from very close some famous Asian „floating” markets. The people around Can Tho arrive in small boats from various sites to a specific place on the river, to exchange goods. But we also saw larger, more static boats – apartments, boats cafes, boats milk bars. Really interesting event – the parade of colours, goods, voices and tastes.

Artystycznie. Jakie cuda nam nasza przewodniczka tworzyła z trzciny!? Sami zobaczcie:)

Art. What wonders were created with cane by our guide!? Take a look 🙂

Duchowo. Odwiedziliśmy starsze i nowsze, skromniejsze i pełne niesamowitych barw pagody w Tra Vinh.

Spirit. We visited the older and the newer, more modest and full of amazing colours pagodas in Tra Vinh.

Reklamy
Komentarze
  1. Iza pisze:

    Wakacje! To mam tylko na myśli czytając wpisy z Wietnamu. Fajne zwierzaki 🙂 Luz blues i rowery 🙂 buziaki

    • kasiek7 pisze:

      No właśnie jakoś tak wakacyjnie nam – pogoda, wolniejsze tempo, a i nieuchronny koniec…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s