Archive for the ‘Chiny’ Category

hatTak, tak – znowu o Chinach….. 🙂 Było trochę narzekania na Chiny, trochę o różnicach kulturowych, ale też o dobrych stronach i pięknych zakątkach tego – w dalszym ciągu dość zamkniętego na zagranicznych turystów – kraju. O Wietnamie, Peru, czy innych turystycznych państwach świata można znaleźć dość sporo informacji online – o Chinach nieco mniej. Postanowiliśmy się właśnie dlatego podzielić kilkoma spostrzeżeniami i radami jak taniej podróżować po niemal 2 miesiącach podróżowania po tym kraju.

Yes, yes China again….. 🙂 There were some complaints about China, some cultural differences, but also something about good things and the beautiful corners of this still relatively closed to foreign tourists country. About Vietnam, Peru and other touristic countries of the world, you can find quite a lot of information online – about China a little less. That’s why we decided to share what we noticed and maybe advices how to travel cheaper, after almost 2 months of traveling around the country.

(więcej…)

IMG_20140908_142354IMG_20140917_191923Dziś zaczynamy od wyznania – wyzwania, jakim niewątpliwie była dla nas podróż przez Chiny. Powszechna jest tu bowiem nieznajomość angielskiego – łącznie z punktem informacji turystycznej w stolicy, gdzie nikt nie rozumie słowa „hostel” czy konieczności demonstrowania (!) słówka „lody” w miejscowej wersji Mc Donalda… Eh – przydały się lata kalamburów na Sylwestra:) Nieocenioną pomocą był też notatnik, długopis i życzliwe Panie z hostelu, które nam wszystko, co potrzeba wpisywały na kartkę po chińsku, by później móc pytać przechodniów o drogę lub kupić bilet do właściwej stacji:) Co ciekawe, ponieważ Chińczycy głównie uczą się po angielsku pisać (zdaja w tym języku pisemne egzaminy) łatwiej dogadać się pisanym angielskim:) Co zadziwiające dla Chińczyków – nie działa to w drugą stronę, tj. my nadal nie rozumiemy po chińsku, nawet jeśli zapiszą nam to w „krzaczkach”, co usiłowali powiedzieć. Zdecydowanym wyjątkiem był Szanghaj i garstka ludzi, głównie inżynierów lub tych podróżujących po innych krajach – którzy sami chcąc poćwiczyć język przysiadali się do nas w komunikacji miejskiej, zaczynając rozmowę 🙂 – najczęściej słowami „Nice to meet you” – miło cię poznać 🙂

Today, we will start from a challenge – that what undoubtedly was to travel through China. English is not spoken there. Even in tourist information,in capital city, noone understand a word “hostel” and you need to demonstrate (!) „ice cream” in the local version of Mc Donald’s … Eh – it was handy that we practise “show and guess” game every year at New Year’s Eve 🙂 An invaluable help was also a notepad, pen and ladies from hostel who could write in Chinese for us everything we need the next day as to ask passers-by for directions or buy a ticket to the appropriate station 🙂 What is interesting, mainly because the Chinese learn written English (they need to pass written exams at schools) it is much faster to find someone who can read or spell something than someone who can speak. What was amazing for the Chinese people – it does not work the other way, ie. we still do not understand Chinese, even if they write down what they were trying to say. A definite exception was the Shanghai and some people, mostly engineers or they who were travelling to other countries – who wanted to practice the language started some conversation with us in places like public buses, trains or metro 🙂 – usually first words were „Nice to meet you” 🙂

(więcej…)

Miało być już o Wietnamie, ale naprawdę nie możemy pominąć milczeniem przyczyny naszej radości z opuszczenia Chin i tego wszystkiego, co spotkaliśmy i poznaliśmy tu oprócz pięknych miejsc! Będzie długo, trochę sobie ponarzekamy, ale wybór Twój, Czytelniku – czytaj bądź nie:)

This post supposed to be already about Vietnam, but we really cannot ignore the cause of our joy of leaving China, and everything that we met and we got to know there in addition to all the beautiful places! It will be long, there will be some complains, but the choice is yours, the reader – read it or not 🙂

(więcej…)

LijiangA my już w Wietnamie! Zanim jednak opowiemy o naszych tu początkach – jeszcze szybko parę słów o Junanie. Była to ostatnia prowincja, jaką odwiedziliśmy w Chinach. Oczywiście szlakiem UNESCO, choć nie zabrakło też mniej uczęszczanych miejsc, poleconych przez przesympatyczną właścicielkę Dali Ninghai Guesthouse (polecamy!)

And we are already in Vietnam. But before we tell you about our beginnings here – yet quickly a few words about Yunnan. It was the last province, which we visited in China. Of course, following the UNESCO trail, although there were also less frequented places recommended by lovely owner of Dali Ninghai Guesthouse (definitely recommended!)

(więcej…)

Longji - Dashai Village - Rice Fields (104)Tytuł godny filmu z udziałem Bruca Lee albo co najmniej Jackie Chana, no nie? Kto by pomyślał, że chodzi jedynie o pola ryżowe położone na zboczach górskich, które uformowane zostały przez człowieka w tarasy. Dlatego też mówi się o tych polach „tarasy ryżowe”.  Aby zobaczyć takie właśnie cuda ludzkiej techniki rolniczej wybraliśmy się do wioski Dazhai.

Title is worth Bruce Lee’s or at least Jackie Chan’s movie, isn’t it? Who would have thought that it is just about rice fields situated on the slopes of the mountain, which were formed by man in a form of terraces. Therefore these fields are called „rice terraces”. To see such a wonders of human farming techniques we went to the village named Dazhai.

(więcej…)

Leye czy nie Leye

Posted: 20/09/2014 by rysiekmirek in Chiny, Journey
Tagi: , , , , , , ,

Lingyun (24)_crNadal w prowincji Guangxi, ale już przy jej zachodniej granicy. Wreszcie chcieliśmy doświadczyć nieturystycznych rejonów Chin, dlatego wybraliśmy się do miasteczek Lingyun i tytułowego Leye. Uprzedzając pytania, nie nie lało w Leye :-), ale było kilka kwestii, które nas negatywnie zaskoczyły.

Still in Guangxi province, but already at its western border. Finally, we wanted to experience non turistic areas of China, so we went to the towns called Lingyun and Leye. There was no rain in Leye, but there were some issues that negatively surprised us.

(więcej…)

Guilin_od BasiCzy wiecie, że Chinom zawdzięczamy papier, druk, proch, liczydło, destylowane alkohole, zapałki, latawiec czy kompas? Nie będę dziś jednak pisać o żadnym z powyższych wynalazków tylko o jeszcze innym chińskim odkryciu – o herbacie. Ci co mnie znają to wiedzą, iż żaden trunek tak mi nie smakuje؛) no może poza włoskim winem „de la casa” z colą:)

Do you know that we owe to China paper, printing, gunpowder, an abacus, distilled spirits, matches, kite or a compass? Today, however, I will not write about any of the above inventions only just about some other discovery – about tea. Who knows me, know also that this is my favourite liquor:) well, maybe except of the Italian wine „de la casa” with Coke 🙂

(więcej…)