Posts Tagged ‘Medellin’

Tak mawiano w czasach „świetności” Pablo Escobara. Klimat tego miasta udzielił się też chyba mi podczas wybierania zdjęć do posta z puli zdjęć odrzuconych jako druga kategoria 🙂 A może to ta herbata…. 🙂 Więc dla fanów historii polecam obejrzenie poprzedniego już zaktualizowanego posta „Jak Feniks z popiołów” pod kątem nowych zdjęć. A żeby nie było posta bez zdjęcia to takie oto owoce udało się nam spróbować w parku Arvi. Nie pytajcie o nazwe – zapomniałem, ale owoce były świetne 🙂

Such a saying was popular in times of „glory” of Pablo Escobar. The climate of this city probably affected also me when I was choosing photos to post from a set of images rejected as a second category 🙂 Or maybe this tea …. 🙂 So, for fans of history, I recommend watch already updated the previous post, „Like Fenix from the ashes” for new pictures. But there is no post without photo so this kind of fruits we tasted in park Arvi. Don’t ask me about the name – I forgot – but fruits were great 🙂

n_fruits

Reklamy

Po dwóch dniach w niezwykłym Tayrona Park, wracamy do Santa Marta, tam wsiadamy do autobusu by po 17 godzinach jazdy i przebyciu 800 km po nieraz naprawdę krętych Kolumbijskich drogach docieramy do Medellin (czyt. Medezin). Miasto to pięknie położone w dolinie, a może kotlinie na wysokości ponad 1500 m.n.p.m gdzie panuje wieczna wiosna – temperatura oscyluje niemal cały czas wokół 20 st.. Miasto to było przez dziesiątki lat jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie. Co dzień dochodziło tu do morderstw, wybuchów bomb i innych aktów przemocy. Medellin to miasto, w którym żył i którym de facto rządził Pablo Escobar, jeden z najbardziej bezwzględnych i brutalnych baronów narkotykowych w historii, który w latach swojej świetności zarabiał ponoć 1 mnl dolarów dziennie. By zdobyć i utrzymać władzę stosował taktykę „plata o plombo” – srebro lub ołów. Do 2003 roku Medellin było wg Interpolu najniebezpieczniejszym miastem na świecie. Jak pewnie domyślacie się 11 lat temu nie było by nas w Kolumbii, a na pewno nie w Medellin i pewnie nie w jednym kawałku 🙂 Jeszcze 15 lat temu na koncertach wybuchały bomby, a po centrum miasta mieszkańcy Medellin nie mogli się bezpiecznie poruszać nawet w dzień.

After two days in an extraordinary Tayrone Park , we are going back to Santa Marta, to take a bus and then after 17 hours of driving and traveling 800 km (trough sometimes really winding Colombian roads) we reached Medellin (pron. meðeˈʝin) . The city is beautifully situated in a valley, or maybe in a dale – at an altitude of over 1500 meters above sea level where there is eternal spring – the temperature fluctuates almost all the time around 20 degrees Celsius. City was for decades one of the most dangerous places in the world . Every day there were murderers here, bomb blasts and other acts of violence . Medellin is the city in which lived and which was de facto ruled by Pablo Escobar , one of the most ruthless and brutal drug lords in history, who in his best years, reportedly earn 1 mnl dollars a day. To gain and maintain power applied the tactics of  „plata o plombo ” – silver or lead . By 2003, Medellin was declared by Interpol most dangerous city in the world . As you probably guessed 11 years ago, we would not be in Colombia, and certainly not in Medellin , and probably not in one piece 🙂 Even 15 years ago, a bomb exploded at the concerts , and in the downtown of Medellin residents could not move safely , even in day….

 

(więcej…)